Są całkiem proste, a mogą przynieść spektakularne efekty. Przyspieszając metabolizm ułatwiasz sobie odchudzanie lub utrzymanie idealnej sylwetki. Jak sprawić, że twoja przemiana materii ruszy z kopyta?

1. Zacznij od ruchu

Tuż po przebudzeniu wykonaj kilka prostych ćwiczeń. Nie musi to być pełnoprawny, solidny trening. Chodzi o rozruszanie organizmu, który dzięki tym kilku pompkom, przysiadom czy minucie deski będzie szybciej spalać energię jeszcze przez długi czas. Zrób kilka brzuszków, pajacyki czy choćby rozciąganie. Każda forma ruchu po przebudzeniu podkręci twój metabolizm.

shutterstock_418404904

2. Jedz śniadanie

Twój organizm wskakuje na najwyższe obroty, gdy tuż po przebudzeniu dostarczysz mu paliwa. Musi wtedy szybko zająć się jego trawieniem, a metabolizm od razu przyspieszy. Pierwszy posiłek powinieneś zjeść maksymalnie dwie godziny po przebudzeniu. Śniadanie powinno być pełnowartościowe i dość obfite. Idealne na początek dnia jest połączenie białka i węglowodanów złożonych.

shutterstock_542716249

3. Pij herbatę i kawę

Zielona i czerwona herbata oraz mocna ziarnista kawa to sprzymierzeńcy szczupłej sylwetki. Badania dowodzą, że osoby pijące cztery – pięć filiżanek zielonej herbaty dziennie chudną znacznie szybciej niż ludzie, którzy nie sięgali po ten napój. Za szybszą przemianę materii odpowiada tu kofeina (w przypadku herbaty teina).

shutterstock_251566309

4. Używaj rozgrzewających przypraw

Każdą spożywana przez ciebie potrawę dopraw mieszanką, która rozgrzewa i tym samym podkręca metabolizm (a przy tym zapewnia ci uczucie sytości na dłużej!). Do wyboru masz papryczkę chili, pieprz cayenne, czarny pieprz, kurkumę, imbir czy cynamon cejloński.

shutterstock_223001230

5. Wysypiaj się

Minimalna ilość snu, jaką powinieneś sobie zapewnić każdej nocy to siedem godzin. Gdy śpisz krócej, twój organizm nie ma możliwości, by prawidłowo się zregenerować. Efekt jest taki, że jesteś zmęczony, a wszystkie układy w twoim ciele przełączają się na tryb oszczędzania energii. W praktyce oznacza to, że metabolizm zwalnia, energia z pożywienia jest magazynowana, a ty jesteś coraz bardziej głodny. I... tyjesz.

shutterstock_1102633190